Opowiadanie historii – czyli jak zintegrować grupę (i nie tylko)

Opowiadanie historii – czyli jak zintegrować grupę (i nie tylko)

Zintegrowanie i przygotowanie do wspólnej pracy grupy ludzi. Przełamanie lodów. Wzmocnienie poszczególnych osób a jednoczesne zbudowanie poczucia bycia w grupie. Mierzycie się z takimi wyzwaniami w swojej pracy? Ja bardzo często. Dlatego dziś chcę podzielić się narzędziem, które świetnie sprawdza się w poznawaniu, integracji i budowaniu grupy. A o chodzi o opowiadanie.

Integracyjną i wzmacniającą moc opowiadania odkryłam podczas międzynarodowej wymiany młodzieży FREEDOM 3D. Przygotowując się do roli jednego z liderów wymiany trafiłam na publikację Szkoły Trenerów Organizacji Pozarządowych STOP a w niej ćwiczenie Ile kawałków papieru? Proste i jak się później okazało – bardzo skuteczne.

Trzeba przygotować kilkadziesiąt „losów” np. kolorowych karteczek, poprosić każdego z uczestników o wylosowanie dowolnej ilości a następnie oznajmić, że każdy los… to jedna historia z życia danego uczestnika, którą dziś opowie pozostałym.

Pierwsze historie były dość „formalne” – kto chodzi do jakiej szkoły, na jakie zajęcia pozalekcyjne, czy i jakie ma zwierzątko. Jednak kolejnych rundach moc opowiadania robiła swoje – poznaliśmy dziecięce marzenia uczestników, ukryte talenty, zabawne historie z dzieciństwa.

Przy ostatniej – niemal wszyscy płakali ze śmiechu. Wspólne opowiadanie sprawiło, że kilkanaście młodych osób, które znały się pobieżnie – poznało się bliżej, otworzyło na pozostałych uczestników, zaczęło myśleć o swoim miejscu i roli w grupie. Po zabawie z opowiadaniem pracowałam z uczestnikami wymiany jeszcze tydzień. Z radością obserwowałam grupę (a nawet zespół!), w którym jest miejsce na współpracę, zaangażowanie, dzielenie się obowiązkami i wspólne generowanie pomysłów. Z jeszcze większą radością przeczytałam wyniki ewaluacji końcowej, w której zabawa z opowiadaniem historii została oceniona wysoko.

Zatem kiedy następnym razem kiedy przyjdzie Wam zaczynać pracować z grupą, przygotujcie kilka kolorowych karteczek, poproście o wylosowanie…i słuchajcie opowieści!

PS. Nie bez powodu w tytule dodałam i nie tylko. Ogromnie wierzę w potencjał słów, opowiadania, snucia narracji. Nie tylko przez pryzmat integrowania grupy. Również w kontekście marketingu, promocji, budowania marki i, a może przede wszystkim – w kontekście tworzenie i interpretacji rzeczywistości. Ale to już temat na kolejny post-opowieść.

Facebookpinterestmail