Listopadowe love

Listopadowe love

Obie z Agatą jesteśmy obecnie w specyficznej sytuacji związanej z pracą – Agata jest świeżo po zmianie pracy (widzieliście już jej Easymatura.pl? :)), a ja chwilowo odpoczywam od tej zawodowej, zajmując się w domu Anielką i dorywczo działam w internetach. Obie pracujemy nad Present Simple. Może dlatego mój listopadowy wybór kręci się głównie wokół pracy, zmian i internetów : )  Oto, co wybrałam:

Do pracy:

  • Pocket – o tej aplikacji opowiadała dokładnie rok temu Agata podczas naszego webinarium z Dorotą Kostowską. Rok temu korzystałam z niego dość okazjonalnie, wciąż jeszcze linki do artykułów, które chcę przeczytać, czy stron do których chcę wrócić, wpisując głównie w jakieś chaotycznie tworzone dokumenty lub wysyłając je do siebie mailem. W ostatnich tygodniach wróciłam do Pocketa i rozszerzyłam korzystanie z niego instalując dodatkowo apkę w telefonie. Ułatwiam sobie pracę segregując w nim materiały potrzebne mi do różnych działań, zapisuję książki do przeczytania a nawet robię listę linków do świątecznych prezentów. Polecam  korzystanie i odsyłam do zachęty i instrukcji Agaty we wspomnianym webinarium, do obejrzenia TUTAJ.

O pracy:

  • Zmiana (w) pracy – na razie niewielki, ale moim zdaniem bardzo fajnie prowadzony fanpage trzech pań, które tą zmianą się zajmują. Regularnie, z humorem, z motywacją i ciekawymi materiałami. Ja akurat od pracy odpoczywam i chwilowo nie planuję radykalnych zmian, ale z własnego doświadczenia wiem, jak wielkie jest to małe (w) i zmiana w sobie jeśli chodzi o podejście do pracy. Dlatego polubiłam, obserwuję i inspiruję się. Także promocyjnie. Wy też możecie TUTAJ. 
  • Dlaczego większość blogerów nie zarabia – wywiad z Mają Niestrój, znaną jako Santi, a obecnie rozwijającą markę Zarabiaj jako bloger,  w podcaście Mała Wielka Firma. Czytuję listy od Santi, obserwuję jej propozycje dla blogerów, teraz z chęcią posłuchałam o jej pomysłach na rozwój biznesu, zwłaszcza kobiecego. Santi lubi być na bieżąco z trendami w biznesie i marketingu online, więc naprawdę można się zainspirować. Do posłuchania TUTAJ.
  • 12 internetowych narzędzi, których używam w firmie – znów podcast Mała Wielka Firma. Lubimy z Agatą listy narzędzi, same też je tworzymy, więc sprawdzamy, co polecają inni. Wybór Marka Jankowskiego znajdziecie TUTAJ.

Do poczytania:

  • Cel i droga do celu – artykuł na blogu Andrzeja Tucholskiego, trochę w temacie tego, o czym mówi Santi we wspomnianym wyżej podcaście.

Kręci mnie bawienie się w artystę. Ale czerpię z tego pełnię frajdy dopiero wtedy, gdy później „pomagam sobie” trybem strategicznym, skutecznym, bardzo pragmatycznym. To on daje mi wyniki, które dopełniają w moim sercu motywację płynącą z samej radości tworzenia. Andrzej Tucholski

Więcej o różnicy między celem a drogą do niego, o rolach i odpowiednich do nich kapeluszach przeczytacie TUTAJ

Na deser:

  • Karkówka śpiewa ze szczęścia – nie, to nie przepis na świąteczne danie, ale studium obecnej kondycji reklamy w Polsce, zawarte w artykule pod tym tytułem w jednym z listopadowych numerów Newsweeka (Newsweek Polska 2016, nr 48, s. 50-52). Niestety, obraz jaki się z niego wyłania, nie świadczy za dobrze ani o reklamach, ani reklamodawcach, ani przede wszystkim o nas, Polakach – konsumentach, którzy na raczej na tandetne niż ambitne reklamy “lecimy”. Zarówno dla tych, którym temat marketingu bliski, jak i jego odbiorców do przeczytania TUTAJ lub z pewnością w waszej bibliotece.
  • … piwo 🙂 Co prawda jeśli chodzi o to wyjątkowe, lokalne i łucznicze, o którym pisałam w poprzednim poście, to z powodów macierzyńskich mogłam nim na razie tylko nacieszyć wzrok i powonienie, ale na szczęście są inne rozwiązania – w listopadowe wieczorne chwile dla siebie, gdy najmłodsza w rodzinie wreszcie zasnęła, odkryłam ciemne, jęczmienne bezalkoholowe, w wersji classic i w edycji specjalnej o smaku żurawiny bądź granatu, i jeszcze gdy dopadło mnie przeziębienie, w wersji grzanej : )

PS. Anielka tym razem poleca rock’n’roll i zachęca do wzięcia sobie do serca motta Króla: A little less conversation, a little more action. I aż się chce tańczyć, prawda? A co inspirującego u Was w listopadzie?

Facebookpinterestmail